Translate

sobota, 22 września 2012

Blutkreuz Korps Kampfaffen Squad

Z braku czasu na dokończenie moich okopów a tym samym braku tematów na nowe wpisy postanowiłem uzupełnić blog starszymi wpisami z mojego pierwszego bloga na onet.pl. Wybiorę te wpisy, których tematyka zbytnio się nie zdezaktualizowała i zamieszczę, żeby wpisy o Dast Tactics zaistniały na obu blogach. Po co dwa? Ten na onecie rozpocząłem jako pierwszy i miał być tylko i wyłącznie o DT. A ten blog jest ogólnie o mojej pasji do gier planszowych. Dlatego wpisy o Dust Tactics będą częścią wspólną obu blogów ;-D
Swojego czasu miał do mnie przyjechać kolega i mieliśmy przez całą sobotę grać, grać i grać - między innymi w Dust Tactics. Wtedy postanowiłem, że trzeba zwiększyć nieco siłę oraz liczebność wojsk Osi i nabyłem „Axis Gorillas”. Oddział składa się tylko z trzech figurek ale za to jakich ;-)
Zawarte w tym zestawie modele, prezentują jedną z najbardziej przerażających sił w szeregach wojsk osi. Ci nieludzcy, przepełnieni furią wojownicy, potrafią swą szarżą wedrzeć się pomiędzy alianckie szeregi, siejąc w nich prawdziwe spustoszenie.
Dzięki genetycznym modyfikacją dokonywanym przez zespołu profesora Priapinskiego goryle te posiadają nie tylko większe możliwości psychiczne ale również ponad naturalną siłę i bestialskie zezwierzęcenie (choć nie jestem pewien czy goryle,którym nie grzebano w DNA nie są zezwierzęcone ;-).
Goryle sieją grozę w sercach alianckich żołnierzy, którzy widząc je przed sobą muszą za wszelką cenę je zlikwidować zanim te zdołają się zbytnio zbliżyć, bowiem w bezpośredniej konfrontacji brutalne ataki tych bestii są niezwykle trudne do powstrzymania. Gdy tylko zdołają skrócić dystans, bezpośrednim atakiem bez trudu zniszczą zarówno grupę alianckich żołnierzy, jak i potężną maszynę kroczącą.
Ale malowanie czas zacząć...
Standardowo rozczłonkowałem figurki, podkład dałem czarny gdyż goryle są z natury czarne ;-)

 
Następnie ciemno szary draybrush a w międzyczasie zająłem się ich mechanicznymi rękawicami. Najpierw szary plastik przy pomocy Gun Metal przerobiłem na metal.
 


Potem znowu sposobem podpatrzonym u modelarzy przy pomocy pigmentu Dark Red Ocre dodałem rdze a przygaszonym brązem podkolorowałem tu i ówdzie. Na to czarny wash oraz plamy krwi i ponownie czarny wash tylko dużo rzadszy.



Teraz zostało mi tylko dokończenie malowania łbów tych dzikich bestii. W necie zauważyłem, że inni „malarze” obdarzają je białymi kłami (często zbroczonymi krwią – ale białymi) a na większości zdjęć prawdziwych goryli mają one jednak kolor brudnożółty. Więc zmieszałem żółty z białym oraz niewielką ilością brązu i takim dopiero kolorem pomalowałem kły moich goryli. Żeby bardziej gorylowate były ;-) Potem tylko dodałem cieknącą z ich pysków świeżą krew i czerwone ślepia.


Po złożeniu całości figurek, czyli dodaniu z powrotem mechanicznych rękawic, pobrudziłem je jeszcze troche świeżą jaskrawą krwią. I to wszystko. Widziałem w necie, że ktoś dodał cieknące krople krwi, takie fajne – półprzeźroczyste, jednak nie mam pojęcia jak to zostało wykonane więc odpuściłem sobie.


Po jakimś czasie przyszła pora na wykonanie „klimatycznych” podstawek. To były jedne z pierwszych  podstawek jakie zrobiłem dla moich oddziałów DT - dlatego proszę o wyrozumiałość. 


Choć teraz wcale nie robię lepszych ;-) Jednak myślę, że nawet tak słabo wykonane i tak dodają niemieckim gorylą... uroku, realizmu itd. Z jakiś tam powodów bardzo lubię te okrutne zwierzaki.
 



Starych wyjadaczy w malowaniu figurek proszę o ocenę, dobrze byłoby się dowiedzieć jakie popełniam błędy. 

sobota, 15 września 2012

Betonowe zapory

Chyba wszyscy grający w Dust Tactics zetknęli się z papierowymi elementami imitującymi betonowe zapory lub mury. Fajna sprawa na początek ale szybko ujawnia się największa wada czyli nietrwałość nie mówiąc już o całkowitym braku realizmu. Sam ich używałem na początku ale irytowało mnie, że są one praktycznie jednorazowe. Postanowiłem zastąpić je czymś bardziej... praktycznym i lepiej wyglądającym.


Pomyślałem, że najlepsze będę odlewy z gipsu. Łatwy w przygotowaniu i obróbce, tani i z odpowiednim wyglądem - czyli łatwo można imitować beton.


Formę zrobiłem z opakowań po płytach CD, połączonych na "gorący klej". Całość musiała być łatwo rozbieralna, żeby dało się wyciągnąć gotowe odlewy.



Taka ilość gipsu niestety schnie dość długo. Mi zajęło to prawie dwa dni.



Wstępne malowanie wykonałem trzema odcieniami szarości a potem czarny wash. Oczywiście nie mogło zabraknąć "bojowych" zniszczeń, obdrapań oraz śladów po kulach różnego kalibru.


Następnie nawierciłem otwory w które wkleiłem miedziany drut.



Teraz już wiem, że przy kolejnych zaporach zastosuję drut owinięty cieńszym drucikiem, żeby wyglądał jak karbowany.


Kolejnym etapem było dodanie rdzy i zacieków. Użyłem farb czerwonej oraz brązowej a także pigmentu "Ocre Rojo" firmy Vallejo. Na to otarcia zrobione farbą Gunmetal Grey.





Przypomniałem sobie, że na papierowych zaporach były naniesione różne symbole w tym faszystowska gapa. Sama myśl, że miałbym malować coś takiego ręcznie była wyczerpująca więc wymyśliłem sobie, że uproszczę sobie to maksymalnie. Udałem się do zaprzyjaźnionego zakładu poligraficzne - fotograficznego i zamówiłem pieczątkę z tym faszystowskim symbolem.




Teraz zrobienie i udekorowanie czarną gapą nawet setek betonowych zapór nie stanowi już żadnego problemu. Moje pole walki zyskało chyba nawet nieźle wyglądające nowe elementy. Napiszcie co o tym myślicie. A może macie jakąś swoją metodę? Chętnie podpatrzę. Pozdrawiam